Kanał RSS z odcinkami RSS

Audycja Zkury

34 komentarze to “Audycja Zkury”

  1. Szymas pisze:

    Nie wiem, co ćpasz przed snem, ale podziel się ;)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej radiowo-podkastowej działalności!

  2. Szymas pisze:

    Hmm, audycja się zapętliła… znowu trafiłeś na Białoruś :p

    • skura pisze:

      Szymas, to środek bardzo tani- telewizja przed snem – przedawkowanie powoduje własnie takie sny o wydarzeniach relacjonowanych w TV :)

      A już za tydzień zapraszam wszystkich na audycję w pełni poświęconą Pink Floyd. Będą same ciekaowstki i rzadkie nagrania.

      • Szymas pisze:

        Telewizję aplikuję sobie ostatnio coraz rzadziej, bo trochę mi na nią czasu szkoda i boję się kolejnego nałogu, ale skoro tak zachwalasz… ;)
        W tym tygodniu niestety przegapiłem. Ostatnio zarwałem tyle nocy, że dopiero teraz skapnąłem się, jaki mamy dzisiaj dzień oO

      • Szymas pisze:

        Właśnie się skapnąłem, że jednak nie „przespałem” Twojej audycji. Cały czas leci :p

        • skura pisze:

          Tak jest: lekka zmiana nazwy na AUDYCJĘ i teraz o 23:00.
          Za tydzień audycja imieninowa – czyli puszczam utwory z tytułami żeńskich imion. Będzie Angelina :)
          Pozdrawiam

  3. sk pisze:

    Najbliższa audycja 12 września będzie gadana, będzie to relacja z pewnego dużego festiwalu muzycznego.
    Zapraszam

  4. Audycja Zkury pisze:

    Audysja 19ego WRZEŚNIA – będzie experymentalna. LITERACKO – MUZYCZNA.  Zamiast typowej radiowej zapowiedzi będę czytał fragment jakiejś literatury, a następnie „puszczał” zaskakującą muzykę. Zapraszam.

    • Szymas pisze:

      Ostatnie dwie audcyje ominąłem ze względów ode mnie niezależnych, ale dziś odpaliłem RnF już o 21 ;) Co prawda przez cały wieczór starałem się pisać magisterkę, ale początek Twojej playlisty (gdakanie), druga połowa (wątróbka!) i końcówka (Wokulski)… no w tych momentach po prostu musiałem na chwilę oderwać się od pracy i uśmiechnąć się do ekranu laptopa :)

      • Sss pisze:

        Szymas jak nie chcesz przegapić poprzednich Audycji Zkury pisz na lukaszskura małpa wp pl  !

        Pozdrawiam
        A 26ego września będzie JUBILEUSZOWAudycja 10ta. Oczywiście experymentalna.

  5. Sss pisze:

    Audycja 3-go października będzie przeglądem samych nowości. Zapraszają.

  6. Sksdffs pisze:

    Audycja 10 października będzie PoProSTU w pełni BLUESOWA, z lekkim naciskiem na Blues Brothers. Zapraszamy

  7. Sk pisze:

    Audycja 17-ego października 2012 będzie MINIMALISTYCZNA. Zaprezentuję tylko JEDEN [ 1 ] utwór! Potrwa to godzinę. Czegoś takiego jeszcze nie było.

  8. Sk pisze:

    Audycja 24-ego października będzie z ciekawymi, dobrymi nagraniami z lat 90. ale przede wszystkim muzyka, której kiedyś dużo słuchałem. Będzie też trochę bałaganu. No i zapowiedź audycji HALLOWEENOWEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  9. Sk pisze:

    Audycja 7ego listopada będzie LISTOPADOWA, JESIENNA,a więc będzie melancholijnie.

    • Tomkiewicz pisze:

      Wspaniała audycja SKura! :)

      Mimo, że NIENAWIDZĘ jesieni pod każdą postacią, zimy oraz temperatur poniżej 20-tki, nie widzę cnoty w cierpieniu i biczowaniu się, to jednak zgadzam się w zupełności ze Stevenem Wilsonem, że piękno muzyki bardzo często równoznaczne jest z jej melancholijno-mrocznawo-doomowym charakterem. 

      Nie chodzi o wypociny gothów czy innych emo-dziwadeł z pryszczami na dupach. Nie chodzi też o patosiarsko-serowe gluty, ale o ten rodzaj sztuki, który rodzi się z obserwacji rzeczywistości i jest czymś na kształt szczerego wyznania. 

      Ale z drugiej strony, programowy – komercyjny już – smutek i preparowany, sztubacki sprzeciw są  tak samo śmieszne i żałosne jak debilnie przyklejony grymas uśmiechu dla wszystkich bez powodu.
      To samo w muzyce – pretensjonalny i napuszony gniot nie dorównuje kapitalnie skomponowanemu i chwytliwemu hitowi, który wbija się na dekady w pamięć zbiorową. Czy ktoś interesujący się bardziej serio muzyką zapomni „Gold” Spandau Ballet lub „Billy Jean” Jacksona? No nie sądzę. 

      Pomysł z prezentacją nagrań Blackfield, to strzał w dychę :)
      Bo są wybitne w swej prostocie, kapitalne w aranżach, chwytają za serce, wywołują gęsią skórę  i można ich słuchać w kółko tak jak choćby Abby. Ja np. łykam w całości wszystkie 3 płyty i żadna z nich mnie nie rozczarowała, natomiast rozwiązanie zespołu i owszem.

      Blackfield to też wyborna mieszanka różnych inspiracji. Ja np. w „dwójce” słyszę sporo Barclay James Harvest z „Gone to Earth” :) 
      I choć Wilson czerpie z różnych źródeł, to czy to jest „Blackwater Park” Opeth (jak dla mnie opus magnum całej muzyki z huty ever), czy No-Man albo Porcupine Tree i Bass Communion, to za każdym razem wiem, że to Wilson as himself, a nie zbiór zgrabnie poukładanych inspiracji nagranych przez artystę bez własnego kręgosłupa.

      Co prawda w przypadku Opeth, Wilson był głównie producentem, ale jego wkład w brzmienie i ogólny rys muzyczny był olbrzymi. 
      „Blackwater Park” mogę mieć w zastępstwie za wszystkie ciężkie brzmienia. Jest bowiem cały świat metalu z jednej strony i „Blackwater Park” jako wisienka na torcie. 
      Amen! :)))

      ps: Jakby kto nie wiedział jak smakuje „Blackwater Park”, to proszę bardzo. Poznałem ich poprzez Kaczora z Trójki. Gdy zapodał „The Drapery Falls” oniemiałem. Ta muzyka całkowicie zmieniła mój stosunek do ekstremalnego łojenia, który dotąd był mocno ambiwaletny z tendencją do negacji. Aż trudno mi było uwierzyć, że w Opeth jest tylko jeden wokalista :)

      http://www.youtube.com/watch?v=QP5RGSH02Sk

      • SK pisze:

        Dzięki za komentarz! Jeśli chodzi o mnie i Opeth to lubię ich dopiero od płyty „Deliverance” 2002 gdzie złagodzili brzmienie. Kolejne płyty to dołączanie nowych elementów do tej łagodniejszej stylistyki. Z ostrzejszych nowości od BPark wolę Mastodon, a szczególnie TOOL, który moim zdaniem STYLEM przede wszystkim przebija nawet Wilsona z Porcupine Tree, który w mojej opinii pomimo że BARDZO DOBRY, jest troszkę wtórny. Uważam, ze Wilson lepiej wypada w bardziej piosenkowych, łatwiejszych w odbiorze numerach. Jego druga solowa płyta chodź dobra, to w stosunku do pierwszej lekko przekombinowana. A w ogóle, jeśli miałbym mówić o cięższym graniu to zwróciłbym uwagę na same korzenie BSabath, LedZ, Budgie, itd itd. 
        Cieszę się, że audycja pomimo, że jesienna, nie zanudziła, :) Chyba dlatego, że była z lekkim przymrużeniem oka ;)

        „Czy ktoś interesujący się bardziej serio muzyką zapomni „Gold” Spandau Ballet lub „Billy Jean” Jacksona? No nie sądzę.”
        Oczywiście, że tego się nie da zapomnieć:)

        Audycja 14ego listopada będzie experymentalna – LOSOWA. To nie ja będę wybierał kawałki, ale DJ Los ;) Zobaczymy co nam się wybierze, i czego posłuchamy, sam jestem ciekaw co usłyszę w swojej audycji! Zapraszam!

        • Tomkiewicz pisze:

          „Deliverance”  złagodzona? :)
          Przecież wcześniej nagrali przepiękną, wręcz chciałoby się napisać – poetycką „Still Life”, na której brzmienie tylko z rzadka nabierało ciężaru mogącego kojarzyć się z późniejszą „Deliverance”. Ta zaś mogłaby posłużyć za natchnienie do boju dla rycerstwa, a nie jakieś tam pedalskie Manowary ;)

          Co do klasyki. Jestem rocznik 73, znam ich płyty na pamięć. Setki przesłuchań.
          Zepów już nie daję rady, Budgie okazjonalnie (głównie „In for the Kill” czy „NTYBOAF”), a Sabbath nieśmiertelny w zasadzie, choć Iommi mógł się ograniczać tylko do gry rytmicznej. Szkoda, że nie mieli drugiego gitarzysty odpowiedzialnego za solówki. W riffach Iommi jest wręcz kultowy (Tom Morello doskonale to wie np.), natomiast solówki powinien oddać komuś jak Schenker.

          A właśnie! :)
          Od Zepów, Budgie i BS o wiele bardziej wolę UFO, których do tej pory słucham namiętnie. Gdy się zrobi i ich płyt składaka, wychodzi jakieś kurwa arcydzieło :)

          ps: Prowadzisz audycję tak, że nie męczysz, więc bez znużenia. Spoko.

          pozdrawiam,
          Tomek

  10. teflon pisze:

    Piękne kompozycje pasują do na nocny nastrój.
    Choć nie jestem miłośnikiem tak jak by nie patrzeć popularnego nurtu muzyki to jednak sie mie podobie.
    JEDNA UWAGA.
    Gadając przez mikrofon masz jeden kanał odwrócony w fazie.
    Jeśli ktoś słucha przez zestaw z wooferem od basu to basu nie słyszy w głosie.
    Ponadto jak ktos ma glosniki blisko siebie to też słyszy ciszej glos.
    Jedyny plus tego jest taki że głos wydaje sie bardziej przestrzenny i wydaje sie dobiegać z tyłu.
    Jeśli to jest zamierzone to proponuje przestrzeń głosu budować np. na opóźnieniu o kilka ms jednego z kanałów lub jeszcze lepiej korektorem parametrycznym pociąć pasmo i wycinki puścić osobno na lewy i prawy kanał osobno.
    Jeśli to nie zamierzone to polecam wyłączyć bajery karty dżwiękowej poszerzające stereo.
    Ponadto odwrócenie fazy kanałów audio, co do ścieżki głosu nie jest zgodne ze standardami nagrań.
    Takie sie mi nasuneło poradnictwo, ale audycja tak czy sie fajna :p
    ZDROWIA

    • skura pisze:

      Dziękuję za komentarz i życzenia:) Właśnie potrzebne bo krtań mi lekko wysiadła i nie wiem kiedy odchoruję, daltego Audycję Zkury na 21 listopad będzie z moim minimalistycznym udziałem, będzie po prostu sam muzyczny składak, oczywiście muzyka specjalnie dobierana i miksowana w całość.

      Dobre masz ucho albo jakieś inne sprzęty – sprawa wygląda tak, że ten odcinek był nagrywany na mikrofonie, który podłączony jest do karty dźwiękowej [SHURE jakiś] poprzez XLRa przejściówka na mały jack. I rzeczywiście niektóre odtwarzacze nie słyszą mojego głosu (chyba po przekonwertowaniu do mp3 mono to znika)  Częsięciej nagrywam przez ten mic bo on jest wygodniejszy – mówię i od razu mam to w kompie, mam też drugi-lepszy i ustawiony idealnie, tylko muszę potem podwójnie to zgrywać co jest czasochłonne. Jeśli możesz coś doradzić, jak poprawnie ustawić tego Shure’a to napisałbyś mi na lukaszskura@wp.pl abyśmy tu nie zaśmiecali offtopikiem. Ja ci odpiszę jaką mam kartę czy coś i zobaczymy co się z tym da zrobić. Dzięki za info, pozdrawiam!

  11. Audycja Zkury pisze:

    Przepraszam wszystkich słuchaczy, że 3ci tydzień z rzędu nie ma mojej nowej audycji – ale sam nie wiem dlaczego, nie moja wina – audycje czekają do emisji. Pozdrawiam

  12. fi pisze:

    Dobry pomysł, ciekawe gadanie. lece słuchać zaległych odcinków.

  13. Ewa pisze:

    Poproszę następną, 20 ;)

  14. Ewa pisze:

    Tak z ciekawości: ile, jak dotychczas, powstało odcinków audycji?

Zostaw komentarz