Sluchaczko i sluchaczu znikam dzisaj na krotkie wakacje od mikrofonu. Przedemna masa roboty z przywracaniem soundsytemu na serverach RNF. Do tego jeszcze zostala koszmarna ilosc poczty do przerobienia. Dodatkowo chce sobie odpoczac po ostanich dwoch bardzo intensywnych tygodniach kiedy to zamienilem sie w pracocholika bo jak to w zyciu spraw bez liku i nie wszystkie moga czekac. Zatem czas na moje wagary od hiperprzestrzeni przy kominku z kafka w domowych pieleszach w objeciach slodkiego lenistwa i milczeniu. Oczywiscie wracam za tydzien zatem do uslyszenia…
Peace & Love
Tomek